Powrót do bazy
średni 168 km 4 godz. 30 min podkarpackie

Wielka Pętla Bieszczadzka - dzikie południe

Ta trasa motocyklowa przez podkarpackie ma 168 km i zajmuje około 4 godz. 30 min oraz poziom średni. Sprawdź najważniejsze punkty, warunki nawierzchni i zaplanuj wyjazd pod najlepsze winkle.

Odpal w Google Maps

Punkty Trasy

Zaznacz aby wyśrodkować

Start - Ustrzyki Dolne

To najlepsza baza wypadowa pod klasyczną pętlę. Zrób tu paliwo, bo dalej stacje nie zawsze będą wtedy, kiedy akurat zaczynasz o nich myśleć.

Lesko - ostatni większy oddech przed górami

Ruch robi się tu jeszcze miejski, ale zaraz po wyjeździe zaczyna się właściwy bieszczadzki klimat. To dobry moment, żeby przestawić głowę z miasta na płynne turyściarskie tempo.

Baligród - asfalt już nie zawsze idealny

Pierwszy sygnał, że Bieszczady mają własne zasady. Łaty, nierówności i lokalny ruch potrafią pojawić się nagle, ale dalej jest tylko lepiej pod względem widoków.

Cisna - obowiązkowy postój

Jedno z tych miejsc, gdzie zawsze kręcą się motocykliści. Kawa, coś na ząb i szybkie sprawdzenie pogody to tutaj standard.

Wetlina - serce wysokich Bieszczad

Widoki zaczynają robić się konkretne, a droga przyjemnie faluje. Nie jedź na pałę, bo na poboczach zdarzają się rowerzyści, psy i żwir po zimie.

Ustrzyki Górne - najdzikszy fragment

To tutaj czuć przestrzeń i oddech Bieszczad. Odcinek jest szybki, ale złudnie prosty. W cieniu drzew potrafi zalegać wilgoć nawet przy ładnej pogodzie.

Czarna Górna - końcówka na szerokim oddechu

Dobra miejscówka na ostatni postój przed powrotem do Ustrzyk. Widokowo nadal świetnie, ale ruch zwykle trochę większy niż w głębi gór.

Meta - Ustrzyki Dolne

Wracasz do bazy z pełną głową zakrętów i krajobrazów. To dobry moment, żeby zostawić moto i dłużej posiedzieć, zamiast od razu lecieć dalej.

Odpal w Google Maps

Okno Pogodowe (Moto-Score)

Społeczność na Trasie

Zaplanowane ustawki dla tego odcinka. Dołącz do ekipy!

Wielka Pętla Bieszczadzka to klasyk, którego nie trzeba specjalnie reklamować. Przyciąga surowym klimatem, przestrzenią i tym, że każda godzina jazdy ma tu trochę inny charakter. Raz jedziesz ciasnym, leśnym odcinkiem, a za chwilę otwiera ci się szeroki widok na połoniny.

Co cię czeka?

To trasa bardziej o rytmie niż o pojedynczym, legendarnym winklu. Bieszczady nie dają jednego spektakularnego strzału, tylko długą serię przyjemnych łuków, przetkaną nierównościami, łatami i miejscami, gdzie asfalt pamięta kilka różnych epok. W zamian dostajesz spokój, mały ruch poza sezonem i krajobrazy, które robią robotę nawet wtedy, gdy musisz odpuścić tempo.

Wskazówki

  • Nie planuj tej pętli na oparach. W Bieszczadach odległości między stacjami potrafią irytować bardziej niż same dziury.
  • Po deszczu i po zimie szczególnie uważaj na naniesiony żwir oraz błoto z leśnych zjazdów.
  • Jeśli jedziesz pierwszy raz, potraktuj ten wyjazd turystycznie. Te drogi dają frajdę z płynności, nie z walki o każde wejście w zakręt.

Zorganizuj Wyjazd

Trasa wygląda zachęcająco? Rzuć hasło na lokalnej grupie albo stwórz ustawkę w naszym portalu.

Tagi trasy

#asfalt #góry #widoki #bieszczady

Jak wrażenia z Moto Komando?