Powrót do bazy
początkujący 125 km 2 godz. 40 min dolnośląskie

Okolice Wrocławia: Wzgórza, Stawy i Łono Przyrody

Ta trasa motocyklowa przez dolnośląskie ma 125 km i zajmuje około 2 godz. 40 min oraz poziom początkujący. Sprawdź najważniejsze punkty, warunki nawierzchni i zaplanuj wyjazd pod najlepsze winkle.

Odpal w Google Maps

Punkty Trasy

Zaznacz aby wyśrodkować

Start - Wrocław (Wylotówka na północ)

Zostawiamy za sobą zgiełk miasta i korki. Wyjazd w kierunku na Trzebnicę to idealny sposób na szybką ewakuację z wrocławskiego betonu.

Wzgórza Trzebnickie - pierwsze zakręty

Nazywane czasem 'wrocławskimi górami'. Asfalt potrafi tu miło zafalować, a krajobraz diametralnie się zmienia. Warto na chwilę zwolnić i cieszyć się płynną jazdą pośród sadów i wniesień.

Sułów - wjazd w Dolinę Baryczy

Tu zaczyna się prawdziwe łono przyrody. Wąskie dogi prowadzą pod same stawy. Klimat robi się senny, a powietrze pachnie wodą i lasem sosnowym.

Milicz i Stawy Milickie

Prawdziwa perełka regionu. Największy w Europie kompleks stawów, rezerwat ptactwa wodnego i dzika przyroda. Genialne miejsce na przerwę, kawę z termosu lub zjedzenie świeżej ryby w jednej z lokalnych tawern.

Twardogóra - spokojny powrót

Lasy ustępują powoli miejsca polom uprawnym. Śmigamy bocznymi nitkami o zazwyczaj dobrej nawierzchni, łapiąc ostatnie chwile wiatru przed powrotem do aglomeracji.

Koniec - dojazd od strony Długołęki

Wracamy na granice Wrocławia. Trasa krótka, ale znakomicie relaksująca głowę – idealna na leniwe słoneczne niedziele, kiedy do dyspozycji masz tylko 3 godziny.

Okno Pogodowe (Moto-Score)

Spolecznosc na Trasie

Zaplanowane ustawki dla tego odcinka. Dolacz do ekipy.

Dolny Śląsk to nie tylko Karkonosze i Góry Sowie. Kiedy nie masz całego dnia na wyprawę na południe, a głowa domaga się przewietrzenia, najlepszą ucieczką z ryczącego Wrocławia jest ucieczka na północ. Ta propozycja to idealna odpowiedź na chęć spędzenia czasu na “łonie przyrody” bez wielkiego planowania i pakowania kufrów.

Rytm i charakter trasy

Droga zaczyna się od spokojnego wyjazdu w stronę Wzgórz Trzebnickich. Ten teren pozytywnie cię zaskoczy – płaska do tej pory nawierzchnia zaczyna przyjemnie tańczyć, a sady i pola tworzą uroczy, wręcz toskański mikro-klimat. Zakręty są tutaj łagodne, nawierzchnia przyzwoita, więc można rozgrzać opony i zrzucić z siebie miastowy stres.

Prawdziwa magia zaczyna się jednak nieco dalej. Gdy miniesz Trzebnicę i skierujesz koła na Sułów, wjedziesz do Doliny Baryczy. To absolutna przyrodnicza perełka – królestwo gęstych lasów, grobli i gigantycznych Stawów Milickich. Ruch samochodowy staje się tu znikomy, wjeżdżasz w zacienione ścieżki i zaczyna zapowiadać się sielska, motocyklowa wycieczka w wolnym tempie.

Dla kogo jest to zestawienie?

To nie jest odcinek na zamykanie obrotomierza. Trasa faworyzuje sprzęty o spokojniejszej charakterystyce: klasyczne mastery, cruisery, lekkie nakedy i duże turystyki, dla których priorytetem jest łapanie zapachu sosnowego lasu. Na całej trasie natkniesz się na kilkanaście świetnych punktów widokowych (szczególnie na groblach) na szybkie zdjęcia i rozprostowanie nóg.

Wskazówka: Zawsze miej pod ręką spray na komary, bo Stawy Milickie w letnie wieczory bywają pod tym względem wymagającym terenem!

Pętla domyka się gładko sprowadzając nas z powrotem do granic miasta w okolicach Długołęki/Oleśnicy, co czyni ją cudownym kompromisem pomiędzy odległością a kontaktem z nienaruszoną naturą. Zero pośpiechu, dużo przestrzeni.

Zorganizuj Wyjazd

Trasa wygląda zachęcająco? Rzuć hasło na lokalnej grupie albo stwórz ustawkę w naszym portalu.

Tagi trasy

#asfalt #przyroda #krótka #weekend #fastfood

Oceń Moto Komando

Kliknij, jak Ci się podoba ten serwis, i pomóż nam go rozwijać.