Niedzielne przedpołudnie: Otwock Wielki, Czersk i Konstancin
Ta trasa motocyklowa przez mazowieckie ma 90 km i zajmuje około 4 godz. oraz poziom początkujący. Sprawdź najważniejsze punkty, warunki nawierzchni i zaplanuj wyjazd pod najlepsze winkle.
Punkty Trasy
Zaznacz aby wyśrodkować
Spolecznosc na Trasie
Zaplanowane ustawki dla tego odcinka. Dolacz do ekipy.
Ta krótka, raptem 90-kilometrowa pętla to autorski pomysł użytkownika PanMarek – pasjonata opery, gór, motocykli i dobrej “czystej wódeczki” (na zgłuszenie problemów).
Trasa jest idealnie skrojona na niedzielne przedpołudnie. Jej długość sprawia, że bez problemu zaplanujesz kilka grubszych przerw na zwiedzanie i mimo wszystko zdążysz na popołudniowy niedzielny obiad z rodziną w domu. To też świetny wybór na chłodniejsze wiosenne czy jesienne dni, gdy wciąż nie chcesz wracać przymarznięty do siodełka.
Wał Miedzeszyński i pierwsza perła: Otwock Wielki
Uciekamy z Warszawy prawym brzegiem Wisły na południe. Naszym pierwszym stankiem jest Pałac Bielińskich w Otwocku Wielkim (nie mylić ze zwykłym Otwockiem!). Pałac lśni i prezentuje się wspaniale – leży na sztucznej wyspie otoczonej jeziorem. Znajdziesz tam Muzeum Wnętrz (historyczne meble m.in. z Belwederu, przy których Józef Piłsudski kładł pasjansa) oraz rewelacyjną kolekcję pamiątek po Janie Ignacym Paderewskim.
Sady owocowe, husaria pod Ostrówkiem i zamek w Czersku
Wyjeżdżając z Otwocka Wielkiego trafisz na absolutnie nieprzeniknione sady owocowe. Przeskakujesz nad szosę nr 50 i odbijasz na Ostrówek (Dziecinów). Przy kościele zatrzymaj się przy potężnych topolach i specjalnym głazie z czako woltyżera z kampanii napoleońskiej z 1809 roku.
Następnie przeprawiamy się na lewy brzeg rzeki do Czerska. Tam czeka słynny zamek trójwieżowy nadskarpowy, gdzie kręcono niejedną historyczną epopeję. Warto też zjechać betonowymi płytami pod strome wzgórze zamkowe aż na sam brzeg starego koryta Wisły, by zrobić klimatyczne fotki na ostrogach przecinających nurt królowej rzek polskich.
Powrót przez Górę Kalwarię i Konstancin
Wracając na północ, zahaczamy o koszary wojskowe z armatami w Górze Kalwarii, a na sam koniec robimy przystanek “zdrowotny” w Konstancinie-Jeziornej. Mamy tu otwarte tężnie solankowe – idealne miejsce na chwilę relaksu i potężny wdech przesyconego jodem powietrza, zanim wrócimy do pulsującej Warszawy.
Krótko, treściwie, z porządną dawką historii i fajnymi asfaltami na południe od linii metropolii. Szerokości!
Zorganizuj Wyjazd
Trasa wygląda zachęcająco? Rzuć hasło na lokalnej grupie albo stwórz ustawkę w naszym portalu.